Recenzja Tabako-chan – moe wyroby tytoniowe

Przegląd

Autor: Himitsu

Gatunki: Ecchi, Komedia

Opis: Głównym punktem fabuły jest historia Asano – pracownika, który nie może rzucić palenia i Tabako-chan, która jest dymem papierosowym przybierającym ludzki wygląd i której ciuchy zaczynają się rozpuszczać wraz ze spalaniem papierosa. Przylega ona do twoich ciuchów jak zapach zimnego dymu. Poza Tabako-chan jest jeszcze Menko-chan, która przedstawia papierosy mentolowe i Golden Bat – urodzona w 1906. Wszystkie one są papierosami przyjmującymi kształt dziewczyn.

Czytaj na MangaDex i wspieraj oryginalnego autora kupując RAWy!

Recenzja

Kiedy już myślałem, że nic nie może mnie zaskoczyć pojawiła się ona – manga “Tabako-chan” znaleziona losowo podczas przeglądania MangaDexu. Nie wiem dlaczego, ale jej czytanie było tak przyjemne, że w ciągu godziny przeczytałem ją od początku do końca i był to całkiem dobrze spędzony czas.

Dodam jeszcze, że nie chcę w tej recenzji poruszać kwestii palenia wyrobów tytoniowych i tego, czy jest to dobre czy złe. Jest to sprawa mocno indywidualna i pogląd na to jest zależny od osoby.

Fabuła

Fabuła w tej mandze nie jest niezwykła ani nie zawiera nagłych zwrotów akcji. Są to po prostu wycinki z życia głównego bohatera, jego rodziny i współpracowników i ich przygód z paleniem papierosów jak i rozmowy dziewczynek, które tworzą się z ich dymu.

Na przełomie całej mangi poznać można kilku współpracowników Asano, jego rodzinę i kilka papieroso-dziewczynek, w tym Aiko-chan, która jest mangowym odpowiednikiem IQOSa.

W trakcie całej historii poznajemy również dokładniej postać głównego bohatera i jego powody dla których zaczął palić.

W zamyśle i przebiegu fabularnym tej mangi denerwuje mnie bardzo jedna sprawa – zamysł autora. Pierwsze dwa chaptery ostrzegają czytającego przed paleniem i mówią o jego zagrożeniach a potem temat ten jest kompletnie omijany aż do ostatniej strony ostatniego chapteru. Nie wygląda to dobrze i jest to rzecz, która najbardziej mnie rozproszyła – brak jasnego celu tej mangi.

Pomijając jednak ten aspekt i patrząc na to tylko i wyłącznie jako nietypowa manga i źródło prostej rozrywki to czytało się to naprawdę nieźle i bardzo szybko szczególnie, że każdy z chapterów miał maksymalnie dwanaście stron. W ciągu godziny przeczytałem ją całą.

Artstyle i character design

W tym miejscu manga kwitnie najbardziej. Każda z papieroso-dziewczynek jest kompletnie odmienna i każda z nich ma swoje cechy charakteru, które nawiązują do tego, jakiej marki papierosem są.

Bardzo rozbawiły mnie normalne sytuacje, które w przypadku moefied papierosów wyglądają nietypowo, takie jak odpalanie papierosa od drugiego, już zapalonego. W wersji mangowej dwie dziewczynki całują się wtedy ze sobą.

Tła wykorzystywane podczas całego czasu trwania mangi są… różnej jakości. Czasami zdarzało się, że otoczenie było wydetalowane i pełne życia a innym razem było kompletnie bezpłciowe albo i stanowiło po prostu białą plamę za bohaterem.

Podsumowanie

Pomimo tego, że manga ta nie jest niesamowitym dziełem to jako ciekawostka była naprawdę niezła. Nie wiem, w jaki sposób autor wpadł na tak niecodzienny pomysł ale jak widać ten pomysł się sprzedawał biorąc pod uwagę, że wyszły 2 tomy tej mangi.

Zdecydowanie nie jest to must read i w mojej bibliotece w Tachiyomi zostanie tylko jako ciekawostka. Jeżeli tak samo jak ja jesteście ciekawi jak mogą wyglądać moefied papierosy to zerknijcie i przejrzyjcie chociaż dwa czy trzy chaptery – może wam się spodoba.

Opis został zapożyczny z seriwsu MangaDex i przetłumaczony przeze mnie.

Tło posta to okładka pierwszego tomu mangi.