Recenzja Doki Doki Literature Club – szkolne życie z “twistem”

Deweloper: Team Salvato

Wydawca: Team Salvato

Opis: Klub Literacki jest pełny ładnych dziewczyn! Czy napiszesz drogę do ich serc? Ta gra nie jest przeznaczona dla dzieci lub osób o słabym sercu.

Recenzja

Po czterech latach od wydania postanowiłem zagrać w końcu w legendarne “DDLC”. Nie ukrywam jednak, że żałuję, że nie zagrałem w nią zdecydowanie wcześniej. Przez cały ten czas omijałem szerokim łukiem wszystkie spoilery, memy i różne twory społeczności aż najzwyczajniej w świecie kompletnie zapomniałem o istnieniu tej gry.

Fabuła

Fabuła i gameplay tej tej gry to zdecydowanie miejsce, w którym zdecydowanie wyróżnia się ona na tle innych przedstawicieli tego gatunku.

Jedna z rzeczy, które spodobały mi się najbardziej to “stopniowanie” doświadczenia. Z początku gra ta jest bardzo liniowa i nie można zauważyć niczego, co mogłoby sygnalizować nagłe zmiany w fabule. Z czasem jednak z typowej nowelki o szkolnym życiu zaczyna tworzyć się historia o samobójstwach, niespełnionej miłości i obsesji na punkcie głównego bohatera.

Inną rzeczą, która mi się spodobała są kreatywne alternatywne zakończenia. O ile jedno z nich jest tym, na które wpadnie każdy “świeży” gracz już jest nietypowe i wprowadza w zachwyt to pozostałe dwa wymagają zastanowienia i determinacji gdyż gra po każdym zakończeniu zmusza gracza do skasowania save’ów w związku z czym mozliwość skipowania zostaje wyłączona.

Jedno z zakończeń kończy grę dosłownie w kilka sekund, inne zmienia bieg gry dopiero w ponad połowie i nic tego nie sygnalizuje.

Gameplay

Ciekawe elementy gameplayu są tym, co tak naprawdę kreuje tą grę i sprawia, że jest tak ciekawa.

Jedną z fajniejszych mechanik jest pisanie wierszy, które sprawiają, że coraz bliżej zapoznajemy się z bohaterką, do której najbardziej pasują wybrane przez gracza słowa.

Cała magia tej gry polega jednak na czyms kompletnie innym. Team Salvato wykorzystało w bardzo kreatywny sposób bardzo elastyczny silnik gry, jakim jest Ren’Py, tworząc kompletnie nowe i nieznane wcześniej metody interakcji z graczem i przełamywania “czwartej ściany”.

Można do tego zaliczyć chociażby usuwanie plików w folderze gry czy pojawianie się kompletnie nowych. Było to coś, czego kompletnie się nie spodziewałem a było ciekawym dodatkiem do i tak bardzo interesującej gry.

Inną zaletą silnika Ren’Py jest również jego otwartość. Dzięki temu fani “Doki Doki” mogą tworzyć mody do gry wprowadzające całkowicie nową fabułę do znanego i lubianego świata.

Miło również zobaczyć jak dużo czasu autor poświęcił na zgranie fabuły z elementami gameplayu i stworzenie jednego, spójnego i wartego zapamiętania doświadczenia.

Postacie i artstyle

W całym “Doki Doki Literature Club” spotkać możemy cztery postaci, które są jednocześnie głównymi postaciami – Monikę, Sayori, Yuri i Natsuki. Wszystkie one należą do klubu literackiego i spędzają swój czas po szkole włąśnie z naszym protagonistą.

Każda z postaci jest inna aczkolwiek każda z nich przejawia cechy charakteru, które posiada każda stereotypowa damska postać w anime. Jest to jednak zabieg kompletnie celowy, mający za zadanie uśpić grającego i jednocześnie bardzo szanuję za to autora.

Sayori to przyjaciółka z dzieciństwa naszego głównego bohatera – wesoła, lekkomyślna i jednocześnie całkiem inteligentna.

Monika to koleżanka z poprzedniej klasy – bardzo miła, uprzejma i zorganizowana (do czasu).

Natsuki to typowa tsundere, nie mam o niej zbyt wiele do powiedzenia. Głównie za sprawą tego, że o ile w grze jest dosyć długo to jest dosyć obojętna w stosunku do głównego bohatera, może być to też dlatego, że nie lubię tego typu postaci.

Yuri to zdecydowanie moja faworytka – cicha, nieśmiała, zamknięta w sobie osoba, która chce, żeby poświęcano jej więcej uwagi. Jest jednocześnie ładna i wysoka.

Wszystkie te postaci pomimo dosyć typowych charakterów są dosyć rozpoznawalne za sprawą naprawdę świetnych character designów wykonanych przez Satchely.

Tła są naprawdę solidne, pełne detali i żywe. Jest to kolejna rzecz, którą “DDLC” zrobiło po prostu dobrze.

Muzyka

Warstwa muzyczna to prawdopodobnie jedyny element tej gry, któremu czegoś brakuje.

Jest to bardzo mała ilość utworów, które przygrywają w tle. Momentami były one niezbyt pasujące do sytuacji na ekranie albo i nie było ich kompletnie. Były w prawdzie sekwencje, przy których nie była ona potrzebna ale części z nich naprawdę jej brakowało.

Podsumowanie

Nie ukrywam, że zostałem przez tą grę zdecydowanie pozytywnie zaskoczony. Pomimo tego, że jest ona darmowa, ma do zaoferowania więcej niż niejedna płatna nowelka dostepna na Steamie.

Jeżeli jeszcze nie graliście to zdecydowanie zachęcam, szczeólnie, że gra jest kompletnie darmowa. Możecie znaleźć ją na Steamie lub itch.io.