Mangowe Rekomendacje #04 – Ecchi i fetysze (PT. 2)

Jak mogliście się spodziewać po części 1 ostatnich rekomendacji, mam jeszcze sporo w zanadrzu i oczywiście chcę podzielić się z wami moimi odkryciami.

(to ostatni post z rekomendacjami przez jakąś chwilę obiecuję nie bijcie wiem że miałem robić inne rzeczy ale to jest zbyt silne)

UWAGA: Post zawiera treści NSFW, więc polecam nie czytać go w miejscu publicznym!

A Wife Who Heals With Tights

Autor: Grande

Gatunki: Ecchi, Komedia, Romans, Slice of Life, Fetysz

Opis: Historia męża, który pracuje non stop w wyzyskującej korporacji i jego uroczej, srebrnowłosej żony, która koi jego codzienne zmęczenie kiedy wraca do domu.

Czytaj na MangaDex i wspieraj oryginalnego autora!

Recenzja: “A Wife Who Heals with Tights” to druga już manga autorstwa Grande, którą przedstawiłem wam w Mangowych Rekomendacjach (pierwszą, czyli “Arigatights!” znajdziecie tutaj). Powód takiego stanu rzeczy jest bardzo prosty – jest to jedyny mangaka którego znam, który poświęca całe swoje mangi tylko i wyłącznie fetyszowi rajstop. Nigdy nie ukrywałem, że jest to mój słaby punkt i tak też stało się tym razem.

O fabule tej mangi ciężko jest mi powiedzieć coś więcej niż to, na co wskazuje opis. Każdy chapter to inny kawałek historii i nie są one ze sobą połączone w żaden sposób. Manga ta została wydana stosunkowo niedawno i pierwszy chapter ukazał się 3 miesiące temu.

Kreska w tej mandze jest bardzo podobna do “Arigatights!” z tym wyjątkiem, że postaci są wyższe i bardziej dorosłe. Jakość sposobu rysowania rajstop również uległa podniesieniu i są one jeszcze bardziej realistyczne. Bardzo miło wiedzieć, że Grande cały czas się rozwija i to w stosunkowo szybkim tempie.

Podobnie jak w przypadku poprzedniej mangi tego autora, ta też bardzo przypadła mi do gustu. Chaptery są bardzo krótkie (2 strony) i stanowią bardzo przyjemny przerywnik pomiędzy innymi poważnymi i dłuższymi mangami. Zdecydowanie polecam fanom rajstop.

Ashigei Shoujo Komura-san

Autor: Haiba Nemumi

Gatunki: Komedia, Romans, Slice of Life, Sportowa, Szkolne Życie, Ecchi, Fetysz

Opis: Tsukinaga spotyka nowego ucznia, który stara się dosięgnąć do jej półki na buty. Demonstrując swoje wygimnastykowanie, ściąga ona swoje kapcie stopami! Nie jest to jednak wszystko, bowiem Komura przedstawiła się w klasie zapisując na tablicy swoje imię stopami. Akrobatyczna i bosa komedia romantyczna właśnie się zaczęła!

Czytaj na MangaDex i wspieraj oryginalnego autora!

Recenzja: “Ashigei Shoujo Komura-san” to manga przeznaczona dla prawdziwych stópkarzy. Scen ze stopami jest w tej mandze zdecydowanie więcej niż czegokolwiek innego. Nie oznacza to jednak, że manga sama w sobie jest zła.

Fabuła jest całkiem prosta i jednocześnie w pełni satysfakcjonująca. Typowa manga, której znaczna większość rozgrywa się w szkole. Mnie jako człowieka, który przeczytał tą serię tylko i wyłącznie ze względu na dodatek w postaci fetyszu stóp, który w przypadku formy rozrywki jaką jest manga jest dosyć często pomijany osobiście dosyć odpowiadał ten format.

Główna bohaterka to typowa airhead postać, którą zdecydowanie da się polubić. Główny bohater natomiast to – kontrastowo – bardzo przyziemna i spokojna osoba.

Nie spodziewałem się niczego więcej i dostałem dokładnie to na co się zapowiadało. Mieszanka komedii, codziennych scen z życia i potężna dawka stópkarstwa.

Artstyle, który reprezentuje artysta jest naprawdę estetyczny i do teraz bardzo przyjemnie ogląda mi się nawet pojedyncze strony z tej mangi przewijające się czasami na Reddicie czy 4chanowym /a/. Stopy, czyli główny “punkt sprzedażowy” tej mangi są estetyczne i całkiem realistyczne. Nie jest to wprawdzie poziom Yoma ale trzeba wziąć pod uwagę, że jest to manga a nie pojedyncze arty.

Jeżeli kręci was fetysz stóp to polecam przeczytać tą mangę lub chociaż spróbować po nią sięgnąć. Już po pierwszym chapterze będziecie wiedzieć czy jest ona przeznaczona dla was czy też jednak nie.

Yuki Nee-chan no Kan-nou Gokko

Autor: Suga Atsushi

Gatunki: Komedia, Romans, Szkolne Życie, Fetysz, Ecchi, Nagość, R18

Opis: Uczeń pierwszej klasy liceum – Shin Yuki pewnego dnia natknął się na swoją przyjaciółkę z dzieciństwa Yukino Kurose. Odgrywała ona z manekinem zmysłową scenę w pustej klasie. Jest ona uczennicą trzeciego roku i chce własnoręcznie doświadczyć scen z książek, które czyta i liczy w tej kwestii na pomoc Yukiego! Sprawy trochę komplikują się ze względu na to, że jej ulubiony gatunek książek to erotyka.

Czytaj na MangaDex i wspieraj oryginalnego autora!

Recenzja: “Yuki Nee-chan no Kan-nou Gokko” to manga dosyć… nietypowa. Nie wiem co mnie do niej przyciągnęło, lecz jak zwykle podejrzewam losowy wycinek strony znaleziony na Reddicie. Nie zmienia to jednak faktu, że manga ta jest dosyć przyjemna. Przypomina mi ona recenzowaną przeze mnie we wcześniejszym poście mangę “The Unattainable Flower’s Twisted Bloom” tylko z nieco mniej szczegółową kreską i bardziej wholesome.

Nie jestem w stanie powiedzieć o fabule wiele więcej niż przekazuje sam opis poza tym, że pojawia się trochę dramy. Manga ta jest na razie stosunkowo krótka, jako że ma ona tylko 6 rozdziałów przetłumaczonych na język angielski. W związku z tym nie pojawił się jeszcze żaden bardziej rozbudowany element fabularny ani szczególne wydarzenie.

Kreska jak wspomniałem wyżej przypomina mi zdecydowanie o “The Unattainable Flower’s Twisted Bloom” z mniejszym przyłożeniem do detali. Jest bardzo zmysłowa i aż zachęca do dalszego czytania. Jest to najlepszy jak do tej pory aspekt całej tej mangi. Nie pojawia się zbyt wiele nagości a mimo wszystko atmosfera kreowana przez autora z użyciem odpowiednich dialogów sprawia, że rysunki wydają się dużo bardziej kinky.

W związku z tym, że jest ona stosunkowo krótka warto przeczytać chociaż 2 czy 3 chaptery i sprawdzić czy jest to wasz kawałek chleba.

Podsumowanie

Ufff, po miesiącu w końcu wyszedłem w “writer’s blocku”. Ostatnio miałem trochę spraw na głowie włącznie z pracą podczas ferii i nauką na prawo jazdy. Na szczęście wszystko powoli się stabilizuje i do matury powinno wpaść jeszcze sporo fajnych rzeczy.

Mam nadzieję, że nie stęskniliście się za mną za bardzo i post wam się spodobał. Tymczasem to tyle ode mnie, w następnych dniach spodziewać się możecie recenzji anime “Nourin”. Cya!

Piosenka przy której napisałem praktycznie cały ten post, dziękuję pan MC Ride.

Opisy i gatunki zostały przetłumaczone przeze mnie i zapożyczone z serwisu MangaDex.